Wywaliłam 24 wtyczki ze swojego WordPressa!

To nie clickbait – ja naprawdę wywaliłam 24 wtyczki z jednego WordPressa. Co naj(nie)ciekawsze – jest to moja własna strona. 🫣

Szewc bez butów chodzi, to normalne – powiesz pewnie, a ja pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Bo mój Tato z pierwszego wykształcenia jest szewcem i on zawsze buty miał. Ba! Dzięki niemu cała rodzina miała buty zawsze naprawione, a wszystkie ciocie na bieżąco fleczki w obcasach uzupełniane!

Ale! Ale! Jak do tej wtyczkowej tragedii doszło?

Nie wiem… 😉 Najpierw pojawiła się domena – wpadłam na pomysł, że nazwa KasiaWP.pl to przecież tak genialna nazwa, że aż szkoda jej nie zarejestrować. Potem postawiłam na niej stronę – pomyślałam sobie bowiem, że skoro już mam domenę, to niech służy do prezentacji usług związanych z WordPressem.

No. KasiaWP.pl + usługi WordPress – to się spina, prawda? 

Tak też zrobiłam. A że było to dawno i wybrany motyw tego wymagał, to skorzystałam z używanego wtedy przeze mnie zestawu: WordPress + Elementor + ile tylko wtyczek rozszerzających Elementora potrzeba…

Potem pojawiła się moja oferta Opieki nad stroną. Nie raz o niej wspominam – dla Ciebie nic nowego.

Ale skoro się pojawiła, to trzeba jej było “zorganizować” jakiś landinng page, a gdzie go lepiej zrobić, jeśli nie na stronie z ofertą usług WordPressa?

Logiczne, więc tak to zrealizowałam. Przy okazji pojawiły się kolejne wtyczki do Elementora, ponieważ np. chciałam mieć taką “fancy-srancy” tabelkę z przełącznikiem na pakiety miesięczne i roczne. No, rozumiesz, prawda?

Po jakimś czasie okazało się, że całego tego misz-maszu nie da się zaktualizować. Yyyy… Znaczy – dało się, ale po aktualizacjach WordPress wylatywał w kosmos. Natomiast ja miałam tam przecież ofertę Opieki, którą wciąż promuję, więc strona nie mogła być sobie “rozjechana”…

Niestety na wprowadzenie zmian związanych z być może wywaleniem Elementora i jego dodatków kompletnie nie miałam wtedy przestrzeni, bo zlecenia, firma, Klienci – rozumiesz – samo się nie zrealizuje!

Postanowiłam wrócić do tematu, jak będzie więcej czasu i… podejścia miałam chyba ze trzy. 

Każde polegało na próbie stworzenia podstron (Oferta i Opieka) w oparciu o Gutenberga. Wszystko szło oczywiście fajnie i gładko dopóki nie docierałam do sekcji, które w zamyśle miały lepiej wyglądać, niż standardowo, a używana przeze mnie wówczas wtyczka Spectra takich bloczków i sekcji nie miała. 🤷‍♀️

Każde więc podejście kończyło się doinstalowaniem kolejnych wtyczek – tym razem rozszerzeń Gutenberga – i co raz większym zniechęceniem, bo miało być tak pięknie, szybko i gładko, a cały czas coś szło bardzo nie tak…

Wiekopomna chwila jednak nadejszła!

Bo przemyślałam ostatnio ofertę Opieki nad stroną. A skoro przemyślałam i postanowiłam pozmieniać pakiety, to siłą rzeczy zajrzałam na KasiaWP.pl…

Znasz to uczucie, kiedy masz przekonanie, że jakiś tam fackup kryzys minął i teraz już wszystko pójdzie z górki, a potem się okazuje, że jednak dzień jak co dzień, słońce rano wzeszło, a do drzwi puka miły Pan ze skarbówki?

No to właśnie przedwczoraj przeżyłam coś podobnego. Zalogowałam się do kokpitu a tam…

WordPress, 3 motywy i 31 wtyczek do aktualizacji! 😰💩

Wdech, wydech głęboki wzięłam i scenicznym szeptem mruknęłam pod nosem: “Dość! Dziś jest ten dzień, w którym robię porządki!”

I zrobiłam. Zajęło to dwa dni (jeśli czekasz na jakąś odpowiedź ode mnie, to przepraszam), ale przysiadłam i zrobiłam.

Przy okazji:

🔥 zmieniłam motyw na Kadence – wiadomo,

🔥 przeniosłam dwa landing page na Gutenberga,

🔥 zaktualizowałam wszystko, co trzeba było,

🔥 rozpisałam na nowo pakiety Opieki nad stroną, dodając do niej 1 miesiąc w cenie 1 zł! (👉 zajrzyj – teraz jeszcze bardziej warto!),

🔥 i wywaliłam 24 wtyczki!

WordPress błyskawicznie odetchnął z ulgą, strona przestała zamulać, a kokpit śmiga jak dziki w piemonckich truflach!

Po całej tej robocie mam jeden, jedyny wniosek.

Aż zazdraszczam moim Klientom, którzy o to wszystko nie muszą się martwić, bo korzystają z Opieki nad swoją stroną!

pssst. Wszystkie bloczki i sekcje, które były mi potrzebne i dla których instalowałam wcześniej dodatkowe wtyczki, teraz zastąpiła jedna: Kadence Blocks + Pro. Też możesz ją mieć razem z motywem Kadence PRO.

baner postawienia kawy w podziękowaniu

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *