SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!

Rozszerz swoje usługi i zostań hostingiem!

Poznaliśmy się pięć lat temu. Byli sponsorami podczas jednego z naszych śląskich WordUpów. Akurat wtedy wydawałam swój pierwszy płatny kurs online i pomyślałam, że może chcieli by objąć i nad nim patronat. Pogadaliśmy. Początkowo z chęcią na mój pomysł przystali, niestety z przyczyn różnych do tamtej naszej współpracy nie doszło. Natomiast to tu, to tam widywaliśmy się okazyjnie, a to na kolejnych śląskich WordUpach lub na innych ogólnopolskich WordCampach. I jak to na takich spotkaniach bywa: tu kaffka, tam herbatka, albo inny smaczny napój czy obiad. Gdzieś w międzyczasie zagadnęli, że wprawdzie kiedyś tam nam razem nie wyszło, ale, że teraz to inna sytuacja i może mogłoby wyjść i może byśmy coś razem podziałali. Podumałam.

Co jakiś czas jestem nagabywana o zmianę firmy hostingowej, z której usług korzystam (pewnie dlatego, że ujawniałam swego czasu, jakie kwoty wypłacam z jej programu partnerskiego!). Natomiast ja jestem wierna zasadzie, że jeśli coś działa, to działa i nie ma sensu tego zmieniać! Z kolei w moim ulubionym Atthost istnieje pewna niedoskonałość, która od jakiegoś już czasu nie dawała mi do końca spokoju. Gdzieś w międzyczasie dowiedziałam się, że na razie jej rozwiązanie jest w odległych firmowych planach, więc moje podumanie skończyło się decyzją. Postanowiłam zadziałać inaczej. I tak zdecydowałam się na usługę resellera w Smarthost (uwaga! link jest afiliacyjny, a to oznacza, że jego kliknięcie i zakup jakiejkolwiek usługi da Ci 20% rabatu, ale i mi przyniesie parę złotych prowizji – dzięki!).

Co to w ogóle jest, cały ten hosting dla resellerów?

U nas inicjatywa wyszła od Klientów. Przydarzyło się po prostu kilka takich współprac, w których – na zakończenie wykonywania stron internetowych – otrzymywaliśmy zapytanie, czy strony te nie mogłyby zostać i funkcjonować na naszym hostingu. Zgadzaliśmy się, bo sytuacja była czystym “win-win”: Klient nie musiał szukać hostingu i porównywać ofert, my zaczęliśmy mieć z usługi dodatkowy, regularny przychód. Przygarnialiśmy tak więc niektóre strony naszych Klientów do siebie, a teraz przyszedł czas i decyzja, by całość sformalizować. Reseller to takie spolszczone określenie kogoś, kto odsprzedaje coś dalej i właśnie Smarthost umożliwia taką odsprzedaż hostingu Klientom swoich Klientów. Jak dla nas – świetne rozwiązanie!

 

(Uwaga! Klikając w baner i zamawiając jakąkolwiek usługę otrzymasz 20% rabatu, a ja kilka złotych prowizji – dzięki!)

 

Jak w pięciu krokach zostać hostingiem?

Po pierwsze – decyzja i Klienci. Jeśli już chcesz prowadzić własną firmę hostingową lub przynajmniej udostępniać hosting swoim Klientom warto pomyśleć, czy Ci się to opłaci. To trochę, jak z każdym nowym biznesem. Usiądź spokojnie, weź kartkę i ołówek, narysuj tabelkę i wypisz: ilu masz już Klientów na hosting, ilu się spodziewasz, gdzie planujesz ich pozyskiwać, jakie pieniądze Ci zapłacą, ile sam/a będziesz musiał/a zapłacić za hosting resellerski i czy masz czas, by w trakcie trwania usługi być dla Klienta BOKiem hostingowym (to dodatkowy czas pracy, który również musisz wliczyć w wycenę). Jeśli po takich obliczeniach wyjdzie Ci liczba dodatnia – gratuluję! Na koniec oszacuj, czy to kwota, która Cię satysfakcjonuje.

Po drugie – wybór kontrahenta. Możesz oczywiście się porozglądać. Przy wyborze nowej usługi zawsze warto rozejrzeć się pośród możliwości dostępnych na rynku. My mieliśmy sprawę ułatwioną. Znaliśmy się z Wojtkiem – właścicielem Smarthost – a to pomogło we wzajemnym zaufaniu. Praktycznie nie porównywaliśmy ofert konkurencji. Jedynie upewniliśmy się co do możliwości, jakie będą mieli nasi Klienci i ustaliliśmy warunki naszej współpracy (hehe, niektórzy z Was byli nawet naocznymi świadkami tego etapu podczas zeszłorocznego WordCamp Łódź i pytali, czy zmieniam hosting 😉).

Po trzecie – techniczne zmiany, czyli jak to przebiega w praktyce. Osobiście tego momentu obawiałam się najbardziej. W praktyce okazało się jednak, że obawy te były kompletnie bezzasadne! Do nas należało udzielenie dostępu do naszego konta w dotychczasowym hostingu i przygotowanie tabelki z Klientami do przeniesienia. Całą resztą: przeniesieniem plików, baz danych, kont pocztowych i przekierowaniem domen zajęli się mili panowie ze Smarthost. Serio! Ja tylko w naszym wspólnym dokumencie widziałam harmonogram przenosin i codzienne postępy.

Po czwarte – informacja dla własnych Klientów. To ważny moment, bo… ludzie generalnie nie lubią zmian i często się ich boją. Warto więc poinformować swoich Klientów, że zmiany nadchodzą, jakie to zmiany będą, czy i jak cały ten proces będzie ich dotyczyć, czego od nich potrzebujesz w związku ze zmianami, jaki jest harmonogram ich przeprowadzania i jak poprawi się sytuacja, kiedy już wszystko dobiegnie końca. Tak, warto, bo w biznesie działanie z zaskoczenia raczej nie kończy się dobrze…

Po piąte – co może pójść nie tak? Jeśli korzystasz z hostingu dla resellerów w Smarthost, to wszystko zależy w zasadzie od Twojego zorganizowania, bo pracy po drugiej stronie w zasadzie nie mogę nic zarzucić. Panowie wykonywali wszystko zgodnie z ustaleniami, jeśli cokolwiek się zmieniało (czyli następowało szybciej, niż w harmonogramie) informowali z wyprzedzeniem i na bieżąco mieliśmy również informacje o postępach prac w naszej skrzynce mailowej. Jedno, czego ja nie przemyślałam, to że nie wszyscy Klienci mają pod ręką dostępy do własnych domen i ich przekierowanie nieco się z tego powodu przedłużyło.

Czy warto się w to bawić?

Jak zawsze – to zależy. W naszej sytuacji zdecydowanie warto i to z kilku powodów. Przede wszystkim nasi Klienci mają teraz dostęp do swoich hostingowych paneli administracyjnych: mogą w nich działać i zmieniać, co tylko potrzebują zarówno w zakresie plików na serwerze, dostępów FTP, domen, subdomen, przekierowań, kont mailowych, baz danych, zmieniać wersje PHP, uruchamiać bezpłatny SSL i wszystkiego, co tylko w cPanelu można podziałać. Dodatkowo mogą bezpośrednio korzystać z BOKu samego Smarthosta, pisząc wiadomości email lub na chacie bezpośrednio do nich i zostaną obsłużeni tak, jakby byli bezpośrednimi Klientami Smarthost (w większych firmach są do takiej obsługi zatrudniani osobni pracownicy, a w Smarthost chat działa codziennie od 8:00 – 24:00, natomiast pomoc mailowa całodobowo).

My zatem zyskujemy na czasie (jeśli Klient potrafi zrobić coś sam lub ktoś inny mu w tym pomoże to nie musi nas angażować), otrzymujemy – jak każdy reseller – gwarancję ceny i jednocześnie mamy spokojne serducha o to, że strony Klientów są nadal w dobrych rękach. Poza tym mamy pewność, że wszystkie zasoby znajdują się w Polsce, mamy możliwość ustawienia własnych pakietów hostingowych, własnego brandingu w kontach Klientów (tak, nie ma tam śladu naszego kontrahenta), niezależne limity dla każdego z kont naszych Klientów oraz codzienne backupy kont Klientów przechowywane na osobnych macierzach i możliwe do przywrócenia w każdym momencie przez 7 dni. Czy można chcieć więcej?

 

(Uwaga! Klikając w baner i zamawiając jakąkolwiek usługę otrzymasz 20% rabatu, a ja kilka złotych prowizji – dzięki!)

 

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!