Lato! Lato wszędzie! I wakaaaaaacje! A ja tu o biznesie? Tak! Bo dla wielu osób to lżejszy czas w firmie i mogą w końcu ogarnąć to, na co nie mają normalnie czasu realizując zlecenia. Też tak masz? No to dziś ci pomogę!

Dziś krótko i na temat o narzędziach. Bo o ile jeszcze niedawno można się było zastanawiać, po co komu jakieś narzędzia do prowadzenia biznesu (nawet biznesu online!), o tyle dziś nie wyobrażam sobie prowadzenia żadnego (nawet offlinowego!) biznesu bez narzędzi. Z czego ja korzystam?

WordPress – bo daje mi nieograniczone możliwości. Prowadzę na nim blog, mogę w nim tworzyć strony dla kolejnych moich projektów, mogę na nim stawiać strony lądowania dla moich kursów online i sklepy, w których je sprzedaję. Właściwie – jeśli tylko mam nowy pomysł – od razu zastanawiam się, jak ogarnę go na WordPressie! Sama sporo o nim piszę więc więcej informacji znajdzie w kategorii “WordPress”.

MailerLite (link jest afiliacyjny) – bo pomaga mi ogarniać newslettery i jest mega intuicyjny. Tak, wiem, istnieją też inne systemy newsletterowe. Ja, po przygodzie z MailPoet (wtyczka do WordPressa) i Freshmail, zakochałam się w tym i już.Dla mnie mega ważne jest, że jest on wielofunkcyjny. Mam w nim dwa subkonta (dla sklepu internetowego osobne), mnóstwo list subskrybentów, mniej więcej tyle samo formularzy zapisu, popup (widzisz go raz w miesiącu na blogu) i strony lądowania, do których mam przypięte własne adresy internetowe. Fajnie? Ba! Wypaśnie!

Asana – bo bez zadań ani rusz. Przekonałam się o tym niedawno. Bo dawniej to miałam karteczki. Takie małe, żółte karteczki. Później różnokolorowe karteczki. Później kartki z poprzyklejanymi karteczkami. Później kartki z listami zadań. Później duuuuużo kartek z listami zadań i jeszcze zeszyty (myślałam, że ogarnę Bujo jurnale) z zadaniami. I kiedy kupki kolejnych kartek z zadaniami tylko rosły w różnych kątach mojego domu – powiedziałam “dość!” Testowałam różne rozwiązania do planowania projektów (Trello, Nozbe), zostałam przy Asanie.

Canva – bo wiadomo 😉 A jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… grafikę! więc Canva ma ostatnio wtopy i strasznie zamula (zwłaszcza na tworzeniu ebooków), więc tworzę w niej tylko (aż!) grafiki do social media. I jest niezastąpiona.

Gimp – dla tego, czego nie ma Canva. Kilka lat temu próbowałam w Gimpie grafiki tworzyć. Okazało się, że marny ze mnie grafik, ale pozostała mi umiejętność skalowania i wycinania obrazów i to przydaje mi się najbardziej.

FreeMind – genialny do map myśli. To nie narzędzie online. To program na komputer. Łatwy, prosty i przyjemny i pomaga mi wtedy, kiedy mam stado galopujących koni chaos w głowie.

Caesium – bezpłatny do optymalizacji obrazów. To też nie narzędzie online, ale program na komputer. Jest o tyle fajny, że genialnie optymalizuje i odchudza grafiki (zdjęcia) bez strat na jakości tychże. Co więcej – można w nim optymalizować za jednym zamachem całą kolejkę grafik.

Hotsuite – cykliczne posty na Fb. Kiedyś używałam czegoś innego. Potem długo nie używałam niczego. Przeprosiłam się z planerem postów na Facebook w ostatnich tygodniach przed WordCampem, kiedy trzeba było umieszczać co dwie godziny wpis na fanpage, a ja przecież nie mogłam cały dzień siedzieć tylko na Facebooku! Hotsuite okazał się wybawieniem.

Excel – wszystko, co można policzyć. I to nie tylko taki “excel” (z Open Office) zainstalowany na komputerze, ale też ten z Google Documents. Bo łatwy w obsłudze i liczy za mnie. Więcej. Automatycznie liczy!

ScreenCastOMatic – nagrywanie screencastów (tutoriali na YT). Nie znoszę siebie na filmie. No jakoś tak mam i już. Mocno się przełamuję, żeby siebie na filmy nagrywać. Zaczęłam to robić z dwóch powodów. Bo wszyscy mówią, że YT to przyszłość marketingu 😉 i… Bo znalazłam ScreenCastOMatic! To programik online i do instalacji na komputerze. Pozwala mi nagrywać siebie w małym okienku, a po zakończeniu nagrywania – delikatnie “obrabiać” film. Znaczy wrzucić jakiś efekt i posłać bezpośrednio na YT. Naprawdę wiele mi ułatwia.

Brand24 – śledzenie wzmianek. Niektórzy piszą, że dzięki Brand24 szybko znajdują zlecenia, inni, że dzięki nim “wiedzą, co w trawie necie piszczy”. Ja używam “branda”, kiedy potrzebuję monitorować jakąś akcję. Na przykład, kiedy organizuję konkurs i chcę, by inni pisali coś na zadany temat i mają oznaczać takie pisanie konkretnym hashtagiem, to wtedy taki hashtag monitoruję właśnie w Brand24. A! Ważna rzecz, bo nadal nie wszyscy wiedzą. Dla blogerów Brand24 jest za darmo, tylko trzeba do nich w tej sprawie napisać.

To oczywiście nie jest cała lista. Zaczynam testować Salesflare jako CRM, Marta – nasza Email Engineer testuje inne CRMy, by powiązać z nimi skrzynkę mailową, Zaczynamy przenosić się na Slack z komunikacją wewnątrz firmową, a mąż niedawno odkrył NetBeans, czyli IDE dla WordPressa, dzięki któremu twierdzi, że właśnie z osiemnastoletniej Corsy B przesiadł się na nowe Reanault Megane!

Ciekawa jestem, jak tam twoja lista. Coś się powtarza? Coś dodasz? A może nie lubisz narzędzi w biznesie?

Share:

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Co pomaga mi w biznesie online"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Szymon O. CopywriterExpert.pl
Gość

Dzięki za polecenie Screencastomastica – szukałem czegoś takiego 🙂

Kasia Aleszczyk
Gość

Proszę bardzo! Świetny jest 🙂

Radek Salak
Gość

Fajne zestawienie. Też korzystam z MailerLite , gdyż ma chyba najlepszą ofertę jak się porówna cenę do tego co można dostać.

Kasia Aleszczyk
Gość

Tak, na początek jest dobry 🙂 Przy wyższych wymaganiach automatyzacji niestety mi się nie sprawdził. Przenoszę się niedługo…

Radek Salak
Gość

A czy masz już coś nowego, czy dopiero szukasz? Pewnego dnia i ja będę musiał się przenieść na bardziej zaawansowane narzędzie.

Kasia Aleszczyk
Gość

Idę w kierunku Get Response…

wpDiscuz