SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!
kto czyta mojego bloga?

Jak sprawdzić, kto czyta mojego bloga, czyli narzędzia dla blogera #2

A miało być tak pięknie! Powstało twoje osobiste miejsce w sieci. Powstał twój blog. Powstały pierwsze wpisy i fanpage, bo pisali, że to podstawa. Twoi znajomi przyszli, poczytali, ktoś skomentował, ktoś udostępnił i… cisza. Brzmi jak znany scenariusz? Nie martw się – to doświadczenie wielu początkujących blogerów.  Niestety niektórzy w takim blogowaniu pozostają na dłużej. Na szczęście nie ty. Wierzę, że czytasz ten wpis, bo chcesz się rozwijać. A więc – do dzieła! Dziś kilka słów o Google Analytics (GA) dla blogerów.

Po co w ogóle sprawdzać, kto czyta mojego bloga?

Dla mnie pisanie bloga to trochę jak pisanie listu. Nie, nie emaila. Listu. Kiedyś się takie pisało. Poznawałam, najczęściej na wakacjach, kogoś fajnego, wymienialiśmy się adresami i później pisywaliśmy do siebie listy. Cóż to była za frajda! Siadałam w ciszy, przy biurku i pisałam o tym, co u mnie: co w szkole, co w relacjach, co mnie raduje czy trapi. I ten czas oczekiwania na odpowiedź. Coś pięknego! Kto nie zna, niech nie żałuje, niech nadrabia.

Więc pisanie bloga przeżywam trochę jak pisanie listu i przyznam ci się, że trudno by mi było pisać bez znajomości swoich Czytelników. To właśnie dzięki Google Analytics wiem mniej więcej:

  • czy jesteś ona czy on
  • ile masz lat
  • z jakiego jesteś państwa, miasta
  • czym się interesujesz
  • jak często mnie czytasz i jak długo przebywasz na moim blogu
  • (a czasem nawet widzę, że siedzimy na nim w tym samym czasie!)

Może nie znam konkretnie twojego imienia (czy aby na pewno?), ale i tak – jak na Internet – przyznasz, że to sporo. A w dodatku wszystko z Google Analytics. Również dzięki niemu możesz zrobić sobie raz w roku podsumowanie na blogu, a później w kolejnych latach porównać, czy coś się zmienia. Zobacz jak może to wyglądać (moje statystyczne podsumowanie). I na koniec jeszcze jedno – dzięki Google Analytics wygenerujesz sobie skan wykresu odwiedzin Twojego bloga i dane potrzebne tym, którzy będą chcieli z tobą współpracować.

Google Analytics vs WP Tao

Wtyczki WP Tao nie będę teraz szczegółowo opisywać. Po pierwsze już ją opisałam, a po drugie chcę tylko o niej napomknąć. Bo zestawienie Google Analytics + WP Tao to mieszanka, dzięki której możesz nie być taka pewna (taki pewien), że nie znam twojego imienia 🙂

Jak “zainstalować” Google Analytics na blogu

Najpierw załóż usługę Google Analytics: zaloguj się na swoje konto gmail i wejdź na stronę GA. Założenie nowego konta w GA jest bajecznie proste i praktycznie należy postępować zgodnie z instrukcjami na kolejnych podstronach.

Następnie zaloguj się do panelu GA i wejdź w Administracja (górne menu), w poziomej, rozwijanej belce środkowej kolumny wybierz stronę, którą chcesz skonfigurować (najczęściej będzie domyślnie wybrana) i wejdź w Ustawienia usługi. Tam zobaczysz swój indywidualny kod śledzenia, który ma postać:

UA-xxxxxxxx-x

.

Skopiuj go gdzieś, gdzie będzie pod ręką.

Później wszystko zależy od tego, czego już używasz. I tak:

  • jeśli wiesz, jak wpisać skrypt w HTML, to skopiuj go z Google Analytics i wklej przed końcem znacznika,
  • jeśli używasz wtyczki All in One SEO Pack, wejdź w jej ustawienia i wpisz kod z Google Analytics w odpowiednie pole,
  • jeśli używasz JetPack zrób dokładnie to samo, co we wtyczce All in One SEO Pack,
  • jeśli nie używasz żadnej z powyższych, doinstaluj sobie wtyczkę Google Analyticator i w niej wpisz ów kod.

Jak sprawdzić, czy działa? Przejdź z powrotem do panelu GA i w Raportowanie (górne menu) kliknij (po lewej) Na żywo -> Ogółem. Jeśli w osobnej zakładce lub innej przeglądarce masz otwarty swój blog – zobaczysz od prawej przesuwającą się beleczkę. To ty!

Jak korzystać z Google Analytics

Na początek dobrze jest sobie pozwiedzać. Po prostu zaloguj się i poklikaj wszystko, co tylko się da. Ja ogromnie lubię podpatrywać, kto jest na blogu w czasie rzeczywistym (Na żywo -> Ogólne). Najpotrzebniejsze rzeczy masz zawsze pod ręką. Na ekranie startowym (Odbiorcy -> Ogółem) zobaczysz ilość unikalnych odwiedzin, ilość odsłon, średni czas trwania wizyty, czy współczynnik odrzuceń (czyli: ktoś wszedł i wyszedł). Każdy z tych parametrów jest dobrze opisany w Internecie, a i ja popełniłam wpis, w którym je opisuję.

Przydatne dane w Google Analytics

W zasadzie nie ma “uniwersalnych przydatnych danych”. To znaczy: ja wiem, co jest przydatne dla mnie, ale też każdy sobie sam określa, co jemu w blogowaniu się przydaje. Jeśli piszesz blog na pewno warto co jakiś czas sprawdzić:

  • czy trafiasz do Pań, czy Panów (Odbiorcy -> Dane demograficzne) – może zwracasz się do nich nie w tej osobie?
  • w jakim wieku są twoi Czytelnicy (Odbiorcy -> Dane demograficzne) – może forma “Ty” nie jest zbyt odpowiednia?
  • który wpis jest najczęściej czytany (Zachowanie -> Zawartość witryny -> Wszystkie strony) – może warto go rozszerzyć?
  • przy okazji punktu wyżej wejdź jeszcze w Strony wyjścia – może coś warto na nich poprawić, żeby Czytelnika zatrzymać?
  • fajnie też wiedzieć, skąd Czytelnicy do ciebie trafiają (Pozyskiwanie -> Ogółem i -> Źródło/medium) – może warto popracować nad pozostałymi kanałami?
  • oraz jak sobie po twoim blogu chodzą (Odbiorcy -> Przepływ zachowań) – może da się ich zatrzymać na dłużej?
  • na jakich urządzeniach cię czytają (Odbiorcy -> Ruch mobilny) – może to głównie smartfonowi Czytelnicy i można by im coś ułatwić?

Na początek zdecydowanie wystarczy. Z czasem na e-kreatywnie będzie o Google Analytics zdecydowanie więcej.

To jak? Działamy w Google Analytics? Znasz już odpowiedź na pytanie: kto czyta mojego bloga?

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

30 thoughts on “Jak sprawdzić, kto czyta mojego bloga, czyli narzędzia dla blogera #2

  1. Super! Dziękuję. Przypomniałaś mi o połączeniu All in one Seo z GA. Już dawno powinnam to zrobić, ale oczywiście mi umknęło.

  2. Chyba zacznę to stosować. Masz świetną poradę z której w niedalekiej przyszłości skorzystam. Pozdrawiam Cię serdecznie życząc udanego tygodnia. Chciałbym też połączyć się z AddSense, ale nie umiem tego kompletnie zrobić. Jestem informatyczna noga 😀

  3. Nadal słabo radzę sobie z GA, w sumie zaglądam w dwie zakładki, dlatego Twoje rady co do sprawdzania kto, ile i jak mnie czyta bardzo mi się przydadzą. Dzięki! 🙂

  4. Ten post sprawił, że przekonała się do Google Analytics. 🙂 W dodatku wszystko zostało wyjaśnione w bardzo przejrzysty sposób. 🙂

  5. Aż sobie przeszłam przez te zakładki GA, których nie znałam. Fajnie znać takie szczegóły, bo muszę się przyznać, że jednak analytics kryje przede mną jeszcze wiele tajemnic. Świetny poradnik! 🙂

  6. Ja GA kompletnie nie umiem używać. Ale w wolnej chwili przeklikam się przez te zakładeczki, może wyciągnę jakieś wnioski 🙂

    1. Na początek zachęcam do przyjrzenia się właśnie tym podstawowym danym – z pewnością coś Cię zaskoczy 🙂

  7. Ja GA mam prawie od samego początku prowadzenia bloga, no… miałam poślizg około pół roku, ale cztery lata temu nie było aż takiej świadomości tego narzędzia, teraz zaglądam tam prawie codziennie 🙂

  8. Porównanie prowadzenia bloga do pisania listu przemawia do wyobraźni 🙂 Dobrze wiedzieć, że istnieją też alternatywy do Analitycs, jest jeszcze np. bezpłatne W3Counter.

    Analityka ułatwia też podejście do kolejnego kroku w rozwoju bloga, czyli pasywnego dochodu, np. coraz częściej wymienianego wśród blogerów zarabiania na programach partnerskich dopasowanych do czytelników 🙂

  9. Witam Kasiu!
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc! Mam jednak problem ze znalezieniem tego ‘właściwego’ miejsca we wtyczce Jetpack aby wpisać kod z GA! Mogłabyś mi dać jakąś wskazówkę?
    Pozdrawiam ciepło
    Dominika

    1. Oj, niestety dawno już z Jetpacka nie korzystałam. Natomiast mogę Ci polecić Monster Insights – nie dość, że połączy GA z WP, to jeszcze sprawi, że GA nie będzie liczyć Twoich wejść na własną stronę (jeśli będziesz zalogowana w WP).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!