SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!
WordPressowy podcast

Jadymy z tym koksem?

Najpierw podchodziłam jak pies do jeża. A musisz wiedzieć, że pies do jeża podchodzi specyficznie. Dane mi było to zobaczyć, więc się podzielę, a co! Bo kiedyś w rodzinie mieliśmy psa, właściwie sunię – Basseta – i czasem na wieczornych spacerach spotykałyśmy jeże. I wyglądało to tak, że Axa – nasz Basset – zaczynała szczekać. A trzeba wiedzieć, że jak Basset szczeka, to połowa osiedla wie, kto właśnie chodzi po polu po dworze. Więc ona szczekała dudniła swym nieziemsko tubalnym głosem, a ja zazwyczaj nie wiedziałam w ogóle, dlaczego to robi. I tak dziwnie skakała, jakby w kółko, jakby wokół czegoś. I za każdym razem po chwili dopiero orientowałam się, że ta kulka w trawie to nie śmieć wyrzucony przez kogoś nie dbającego o nasz wspólny, osiedlowy porządek.

To zwinięty jeż!

Więc pies do jeża to nawet nosem się nie zbliża. Tylko szczeka z odległości wkurzony, że na nic więcej go nie stać. Z drugiej strony jeż sam w sobie intryguje go tak, że nie może się od niego oderwać…

Naprawdę podchodziłam jak pies do jeża!

W dodatku wszystko szło jakby pod górkę. Jakby sprzysięgło się przeciw mnie. Cały czas pod górkę!

Najpierw w ogóle nie wiedziałam, jak się tym obchodzić. Bo puścić sobie ot tak, na kompie, zawsze można. Więc puszczałam i nigdy nie dosłuchiwałam do końca! Bo zawsze coś. A to woda się zagotowała i nie można było przepuścić okazji na <love>kaffkę</love>, a to zaczynałam się nudzić tematem, a to na Facebooku jakieś powiadomienie, albo inny mail w skrzynce przychodzącej. No naprawdę – zawsze coś!

A przecież wiedziałam, że tam tyle tej treści tak mi potrzebnej i wartościowej…

Zaczęłam więc robić notatki. Puszczałam, brałam do ręki coś do pisania + kawałek kartki i notowałam sobie to, co będę dalej w życiu/związku (rzadziej)/firmie stosować. No, ale wiesz przecież, jak to z notatkami. Trzeba je przechowywać, wracać do nich, a najczęściej się gubią… No i nadal w tych laptopowych przeglądarkach tyle rzeczy się działo podczas słuchania! Jakoś próbowałam to łatać.

Skoro już odkryłam kapitalne źródło świetnej wiedzy – nie chciałam przegapić żadnego odcinka. Zapisałam się więc na powiadomienia, czyt. newsletter. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy jakieś 10 minut po potwierdzeniu zapisu, otrzymałam email, że zostałam usunięta z listy! Wkurzona napisałam do autora (tak, Marku, to ja!) i otrzymałam odpowiedź:

No tak. Bo wiesz, ja właśnie robię porządki na liście. Program jednak nie wie, że jak się ktoś dopiero dopisał, to ten ktoś nie miał możliwości otworzyć żadnego maila… No i cię usunął. Możesz dopisać się jeszcze raz?Marek J.

Nie dopisałam się…

Któregoś dnia odkryłam aplikacje. Znaczy sklep z aplikacjami odkryłam po tym, jak “kumpel” mi pogrzebał w telefonie i dzięki temu Samsung przestał się upierać, że nie ma pamięci już nawet na wysłanie SMS, a co dopiero na jakiś mini programik. Więc kiedym szczęśliwa odkryła aplikacje, to poszukałam i takiej do słuchania. I to był strzał w najmniejsze kółko z numerem 10 na samym środku tarczy. Moje słuchanie przeszło na inny, o wiele wyższy poziom. Czułam się jak Kevin Costner alias Robin Hood trafiający strzałą w drugą strzałę wcześniej w drzewo wbitą!

Bo teraz mogłam słuchać wszędzie! Czekając w kolejce w przychodni, czy innym urzędzie lub poczcie, jadąc samochodem, sprzątając, prasując, yyyy nie – wróć! – ja nie prasuję, myjąc okna, czy spacerują z Finiem. Po prostu włączałam aplikację i słuchałam.

I tak słuchanie weszło mi w nawyk, bo przecież do nawyku potrzeba podobno 21 dni, a ja już słucham drugi rok z dużym kawałkiem. Najpierw nadrobiłam (prawie) wszystkie odcinki Mała wielka FirmaPawle i Marku: dziękuję, bo zmieniliście bieg i życie naszej firmy i wiele “klapek” poukładaliście w mojej głowie; później Więcej niż oszczędzanie pieniędzyMichał: dziękuję, bo kompletnie zmieniłeś moje myślenie i podejście do pieniądza; następnie Po nitce AriadnyAriadno: dziękuję, bo pokazałaś mi, że trzeba podążać za swoimi wartościami; Lepiej terazRadek: dziękuję, bo zmieniłeś moje podejście do coachingu; Menedżer PlusMariusz: dziękuję, bo uszeregowałeś to, co niejasno przeczuwałam w tematyce zarządzania i za dżingle pomiędzy słowami; Słowem o biznesieAgnieszko: dziękuję, bo pokazałaś mi, że można spełniać swoje podcastowe marzenia; To się opłacaAgnieszko: dziękuję, bo pokazałaś mi drogę pragmatyczności i konkretu. Jako najkrócej podcastująca do tego grona dołączyła Pani swojego czasuOla: dziękuję, bo spinasz mi wiele tematów w głowie wirtualną klamrą. Gdzieś po drodze od czasu do czasu włączałam inne kanały i mam je nadal w aplikacji, jednak to taki stały trzon. Trzon, czyli ludzie, którym juz teraz wiele zawdzięczam!

Że od słuchania do mówienia przejdę, tego – puszczając pierwszy odcinek MWF – się nijak nie spodziewałam! Ziarno pomysłu wpadło w glebę świadomości nawet nie wiem kiedy. Tam się okazało, że ma się w czym rozpanoszyć, że mam w głowie jakieś idee i że to może mieć sens. Oczywiście były sprawy ważniejsze, ale cały czas kusiło, jak jeż tego psa do szczekania, żeby zacząć. Żeby przelać to, co w serduchu gra już nie tylko na papier ekran, ale coś powiedzieć. Nieśmiałe próby gadania podjęłam na filmach-tutrialach i okazało się, że logika mnie nie opuszcza po włączeniu nagrywania. Jak więc to zaprzepaścić? Byłoby grzechem tego nie wykorzystać!

To jak? Jedziesz ze mną z tym koksem? Jeszcze nieśmiało. Jeszcze niedoskonale. Jeszcze z logo, które będę poprawiać, ale co tam. Klikaj i słuchaj podcast: “Jak żyć w necie”! I oczywiście zapisz się na listę i zostaw recenzję w iTunes 😉

Podcast Jak żyć w necie

 

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

4 thoughts on “Jadymy z tym koksem?

  1. Jeśli sympatycznych komentarzy nigdy dość to dołączam swój komentarz właśnie 🙂 Pojęcia o WP nie mam zielonego, ale chętnie posłucham. I dziękuję za dzisiejszą pomoc na grupie PSC. Dzięki temu przejrzałam Twojego bloga i teraz zasubskrybowałam podcast.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!