SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!
newsletter na blogu

Jak stworzyć newsletter na blogu?

Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że przyszło mi się urodzić w czasach, kiedy nie było jeszcze Internetu. Wprawdzie dla wielu z was pewnie należę do pokolenia “dinozaurów”, ale dla mnie jest to okazja do porównań dwóch rzeczywistości. A jest co porównywać! Jest kilka aktywności, które wraz z nastaniem ery sieci internetowej straciły swoją rację bytu. Jedną z nich jest pisanie listów. Czy na pewno? I co to ma wspólnego z WordPressem?

Pisanie listów było fajne 🙂 W tamtych czasach była to praktycznie jedyna forma kontaktu na odległość. Nie było Facebooka, Naszej klasy, massangerów. Ba! W wielu domach nie było telefonów! Żeby mieć kontakt, np. ze znajomymi poznanymi na wakacjach, siadałam co jakiś czas za biurkiem, wyciągałam ozdobną papeterię, pióro i pisałam. O tym, co tam u mnie, co w szkole i czym się zajmuję. A później – to też było fajne! – czekałam na odpowiedź.

Dziś pewną namiastką pisania listów są newslettery. Z przykrością obserwowałam w ostatnich latach, jak rozwijał się w naszym kraju rynek ich wysyłania. Kupowane bazy mailingowe, wysyłanie newsletterów w ciemno, na chybił-trafił, niezależnie czy ktoś się na nie zgadzał, czy nie… To niestety spowodowało, że newslettery mocno straciły na popularności.

Na szczęście dzięki blogom, newslettery zaczynają przeżywać swój renesans. Dziś mówi się wprost, że każde medium społecznościowe prędzej czy później się skończy (w zeszłym tygodniu ogłoszono koniec Vine’a!), natomiast lista mailingowa pozostanie. Ja swoją zbieram od początku istnienia bloga, ale newsletter wysyłam od około roku. Trochę trwało, zanim znalazłam na niego formę. Ale jest. Jest i ma się dobrze. Dziś podzielę się tym, jak go ogarniam.

Newsletter na blogu – z czego korzystam?

Korzystałam już z różnych rozwiązań: najpierw najprościej, na własnym blogu, czyli MailPoet, a później z Freshmaila. Kiedy jednak trafiłam na MailerLite – zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Dlaczego?

Przede wszystkim – intuicyjność. Nie mam czasu, by szukać tego, czego potrzebuję w czeluściach ustawień i ogromie możliwości. W MailerLite wszystko, co potrzebne i tylko to, co potrzebne, jest po prostu pod ręką. Ogromny szacun za ten pełen opcji minimalizm.

Poza tym – logika. Wszystko w tym systemie jest na miejscu. Co więcej – jest na właściwym miejscu.

I na koniec – łatwość. Bardziej ułatwić pracy z tworzeniem newsletterów się nie da.

Newsletter na blogu – jak to działa?

Jeśli myślisz o pisaniu newslettera (do czego gorąco zachęcam!) masz do wyboru zasadniczo dwie możliwości. Możesz wysyłać maile ze swojego bloga (właśnie dzięki wtyczce MailPoet), czyli ze swojego hostingu lub korzystać z zewnętrznego systemu. Wysyłanie maili od siebie może być dobre na początek. Jednak, kiedy rozrośnie się twoja lista, twój hostingodawca z pewnością upomni się o dodatkowe złocisze za przesył lub inne wykorzystanie jego procesora. Warto więc jak najszybciej zaznajomić się z systemami do newsletterów. Zwłaszcza, że większość z nich na początku jest darmowa.

Newsletter na blogu – MailerLite krok po kroku

  • Instalacja. Całość przebiega bezproblemowo. Trzeba zarejestrować się na stronie MailerLite, a następnie zainstalować w swoim WordPressie wtyczkę do integracji (oczywiście znajdziesz ją również w Wygląd -> Wtyczki -> Dodaj nową wpisując MailerLite w polu wyszukiwania). Nie zapomnij włączyć wtyczki po jej instalacji.
  • Formularz zapisu. Masz do wyboru dwa wyjścia. Albo stworzysz taki formularz na własnej stronie/blogu i później umieścisz w widgecie, albo w MailerLite wejdziesz w formularze i stworzysz go tam. Masz możliwość stworzyć PopUp, Landing Page, zwykły formularz oraz przycisk zapisu. Naprawdę jest w czym wybierać i tworzy się je intuicyjnie!
  • Kampanie. Przejdźmy do samej wysyłki newsletterów. Znów masz kilka opcji do wyboru, bo możesz stworzyć zwykłą kampanię, kampanię z testem A/B, kampanię z powtórzeniem i kampanię RSS. Niezależnie które rozwiązanie wybierzesz, następnym krokiem będzie niesamowicie przyjazny kreator maili. Tak, to przede wszystkim nim jestem zachwycona, ponieważ pamiętam jeszcze, jak długo szukałam niektórych ustawień we Freshmailu…
  • Automatyzacja. I tu dobra wiadomość. MailerLite daje nieograniczoną ilość autoresponderów. Oznacza to, że możesz stworzyć kilka miejsc zapisu z różnymi dodatkami, które twoi Czytelnicy otrzymają automatycznie w prezencie. Czyż to nie piękne?

Newsletter na blogu – o czym pisać?

Oczywiście każdy decyduje sam, bo to ty najlepiej znasz swoich Czytelników. Mój newletter przybierał różne formy. Na początku szła po prostu informacja o nowych wpisach na blogu. Sucha i automatyczna. Nie polecam. Później pisałam już treści sama, ale głównie sprzedażowo. Muszę się przyznać, że przypominałam sobie o wysyłce newslettera wtedy, gdy potrzebowałam zareklamować coś swojego. Tak, wstyd.

Teraz mój newsletter jest listem. Co więcej – listem do Przyjaciela. Dzielę się w nim bonusowymi treściami stworzonymi tylko dla Przyjaciół, dzielę się moim doświadczeniem, zapraszam do miejsc, w których będzie można ze mną wypić <love>kaffkę</love> i wskazuję najlepsze (najczęściej czytane) treści na blogu z ostatniego czasu. Wszystko po to, by moi subskrybenci poczuli się naprawdę wyjątkowo.

Czy taki sposób pisania newslettera sprzedaje? Nie wiem, bo to już dla mnie nie ma znaczenia. Cieszę się natomiast, kiedy ludzie, do których piszę, odpisują mi i możemy pokorespondować. Oczywiście każdy sam urządza swój sposób na listy do Czytelników. Wydaje się jednak (dla mnie to wręcz oczywiste!), że treści maili muszą spełniać jeden, zasadniczy warunek: muszą być jakoś spójne z tematyką twojej strony czy bloga.

Newsletter na blogu – statystyki

Jak każdy szanujący się system do newsletterów, również MailerLite pokaże ci twoje mailingowe statystyki. Zobaczysz ilość otwarć maili każdej kampanii, ilość kliknięć w poszczególne linki, ilość osób wypisanych i powody wypisania się, ilość odbić maili itp. Znajdziesz również podstawowe statystyki swoich landing pages, więc będziesz mieć możliwość wyciągania wniosków.

Odnośnie statystyk jedna kwestia. Jeszcze się (raczej) nie narodził taki, kto miałby wszystko na 100% 😉 Wierz mi, te wszystkie otwieralności i klikalności – jeśli są na poziomie około 20-30% – to już jest bardzo dobrze.

Na koniec dobra wiadomość. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z newsletterem – w MailerLite zaczniesz bezpłatnie. I bezpłatnie będziesz korzystać do 1000 subskrybentów (przy czym liczą się unikalne adresy mailowe, czyli możesz mieć te same osoby na kilku listach!).

Jeśli zachęciłam cię do zapisu na WordPressowy Newsletter, to oczywiście zapraszam. W prezencie otrzymasz ebook o tym, jak krok po kroku przeprowadzić audyt wtyczek w WordPressie.

A wy z jakich systemów newsletterowych korzystacie? macie przetestowany jeden, czy więcej? Dajcie znać w komentarzach!

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

18 thoughts on “Jak stworzyć newsletter na blogu?

  1. Ja dopiero myślę nad newsletterem, ale raczej jestem już zdecydowana i po zmianie szablonu zaczynam tworzyć listę mailingową. Nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na FreshMail, MailChimp, czy może na MailerLite, chociaż po Twoim wpisie jestem bardzo skłonna, by to był własnie ML 🙂 Pozdrawiam 🙂

    1. Super, że mogłam pomóc 🙂 Jak na razie kto tylko z moich znajomych widzi ML – jest zachwycony, więc naprawdę polecam 🙂

  2. Dzięki Kasiu za ten wpis! Ja jestem we fresmailu, ale ma jeden autoresponder i to mnie w tej chwili już ogranicza. Chciałabym więcej, więc muszę pomyśleć o zmianach. Powiedz mi jeszcze, czy formalności związane z GIODO da się z nimi ogarnąć? Mają umowę itd?

  3. Kasiu, miałam dokładnie tę samą drogę newsletterową. I po przeczytaniu gdzieś Twojej opinii o Mailerlite też przeszłam do nich i bardzo mi się u nich podoba, Jeszcze rozgryzam system, ale juz wiem, że z nimi zostanę na dłużej 🙂

  4. Cześć Kasiu, a ja mam jedno pytanie. Jestem w ML 🙂 Ale znacznie krócej niż Ty. Może odkryłaś czy istnieje tam jakaś funkcja segmentacji (?tagi?) (typu piszesz do klienta i pytasz: czy Twoja sytuacja jest A, czy B? – klient musi kliknąć na to, co go interesuje, a potem te respondery czy autorespondery będą szły do ludzi w zależności od tego, na co kliknęli – żeby każdemu zaoferować to, czym jest zainteresowany. Istnieje takie cudo?

    PS. Ten wpis mi wyskoczył na pierwszej stronie Google!!

    1. Z tego, co się orientuję, to możesz to właśnie dzięki autoresponderom ugryźć. Tam są różne wyzwalacze w zależności od tego, co zrobi Czytelnik newslettera. Ale na razie nie było mi to potrzebne…
      Staram się jakoś ogarniać Internety 😉

  5. Witaj, ostatnio wyjątkowo często trafiam na twoją stronę, gdyż właśnie zaczynam przygodę z WordPressem. Newsletter też już działa. I oczywiście na MailerLite, z twego konkretnie polecenia.
    Jednak mam pytanie: czy ludzie odpisują na twoje newslettery? Jak nawiązujesz taki kontakt? nie chcę mieć poczucia, że piszę w pustkę. Jak zachęcasz subskrybentów do wejści w relację. Z góry dzięki za wskazówki. Wykorzystuję je:)

    1. Świetne pytanie, Dziękuję!
      Swój newsletter traktuję jako listy do Przyjaciół i tyle. To cała moja tajemnica 😉 I tak, miarą dobrze napisanego listu jest ilość odpowiedzi na niego, a czasem nawet rozmów. Widzę, że nie ma Cię jeszcze w moim newsletterze. Zapisz się -> zobaczysz, jak piszę 🙂

  6. Uff, super, że udało mi się trafić na ten wpis, mimo że już leciwy 🙂 Właśnie zabieram się za stworzenie listy mailingowej dla bloga, i cóż… chyba jestem przekonany 🙂 Dzięki!

  7. Witam, śledzę Twoje wpisy i mój blog zaczyna jakoś wyglądać . Dzięki.
    Ale mam pytanie, czy dzięki MailerLite lub MailChimp (chyba na ten drugi się zdecyduję) można zrobić 2 lub więcej formularzy zapisu o różnej tematyce?
    Chcę podzielić newslettery na działy i chcę wiedzieć kto zapisuje się do jakiego działu.
    Pozdrawiam
    Monika

    1. Super 🙂 Powodzenia! A odnośnie systemów komentarzy – na pewno zrobisz to w ML, nie jestem pewna, bo nie używałam, czy MailChimpie też… Ale wydaje się to być raczej podstawową funkcją…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!