SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!

Cachowanie AJAX w WordPressie

Ha! Dziś nie będzie lajtowo! Dziś będzie lekko – ulubione słowo naszej młodzieży – creepy! Dziś bowiem zajmiemy się nie tylko czymś, co już na pierwszy rzut oka brzmi dziwnie (cachowanie?), ale jeszcze w zestawieniu z drugim czymś dziwnym (AJAX???). Także ten. Odwagi!

Ale po co, na co i dlaczego?

Tematu w sumie na blogu jeszcze nie było, więc zacznijmy od podstaw. Cachowanie to, najprościej rzec ujmując, proces skracający czas ładowania się strony. Mechanizm ten wykorzystuje pamięć podręczną* przeglądarki i – tłumacząc z polskiego informatycznego na “nasz” – dzięki niemu zawartość strony (treści, zdjęcia, filmy) nie musi się pobierać na nowo za każdym razem z Internetu (bazy danych) podczas wyświetlania strony przez przeglądarkę. To skraca proces wyświetlania strony użytkownikowi, ponieważ przeglądarka wyświetla zapamiętaną wcześniej przez siebie zawartość.

No. To teraz druga kwestia. AJAX. Już tłumaczę, czym to się je. Istnieją takie elementy na stronach, które się “ruszają”, są dynamiczne, a których działanie nie wymaga przeładowania się całych stron www. Ich używanie upraszcza działanie stron i uprzyjemnia korzystanie z nich naszym użytkownikom. One najczęściej napisane są właśnie w AJAX – asynchronicznym JavaScript i XML. I już. Ot i cała filozofia. Proste, prawda?

Jedyne, co nie takie do końca proste w tej tematyce to połączenie tych dwóch elementów, czyli cachowanie AJAX. I to (UWAGA!) nie tylko wtedy, gdy samodzielnie nie potrafimy pisać kodu!

Jak więc cachować AJAX w WordPressie?

Znalazłam niedawno wtyczkę, która ten proces ułatwia. Niestety nawet skorzystanie z tej funkcji nie do końca jest intuicyjne, więc postanowiłam napisać krótki tutorial. Wtyczka, o której dziś, to Swift Performance Lite i oczywiście znajdziesz ją w oficjalnym repozytorium WordPressa. Swoją drogą fajnie mieć fajny hosting, bo to właśnie panowie z supportu Smarthost podpowiedzieli mi to rozwiązanie.

Po zainstalowaniu i włączeniu wtyczki przechodzimy do jej ustawień (Kokpit -> Narzędzia -> Swift Performance). Wtyczka sama w sobie służy do optymalizacji wielu rzeczy na stronie, dziś jednak skupimy się na naszym AJAX. Po wejściu w ustawienia wtyczki zobaczysz taki oto widok:

Wejdź w Caching i zeskroluj w dół – ujrzysz interesujące nas pole:

Co jednak należy tam wpisać? Wierzę, że możesz nie wiedzieć. Spieszę więc z podpowiedzią. Aby znaleźć potrzebne informacje, wejdź na stronę GT Metrix (to strona, która mierzy prędkość ładowania się stron www w przeglądarkach, trochę szerzej niż popularne Google Search Console) i przepuść swoją stronę przez skanowanie. Następnie w wynikach skanowania wejdź w zakładkę Waterfall.

Przykładowa przeskanowana w GT Metrix strona

W kolejnym kroku na liście wyszukaj admin-ajax (lub cokolwiek, co posiada paramert ajax w nazwie), zaznacz element, wejdź w zakładeczkę Perm i wyszukaj “action”.

Źródło: Swift Performance documentation

Potem skopiuj wartość owego “action”, wróć do Kokpitu WP i wklej w pole w ustawieniach wtyczki. Jeśli masz więcej elementów “action” to we wtyczce możesz dodać kolejne wartości. Zapisz ustawienia i… Sprawdź, czy działa!

W tym celu wróć do GT Metrix, odśwież stronę (ctrl+Shift+R) i znów ją przeskanuj. Jeśli wszystko działa, to po wejściu w zakładkę Waterfall i wybrany wcześniej parametr zobaczysz w zakładeczce Headers odpowiedni zapis:

Źródło: Swift Performance documentation

Co uzyskasz w praktyce?

Nie wiem. Ja na stronie, na której zastosowałam cachowanie AJAX uzyskałam przeskok z literki F na C przy skanowaniu w GT Metrix. Tak. Po zoptymalizowaniu jednej akcji!

*Za Wikipedią: Pamięć podręczna przeglądarki oznacza miejsce na dysku twardym, w którym przeglądarka internetowa przechowuje odwiedzone uprzednio strony (lub części stron) WWW. Ma to na celu przyśpieszenie przeglądania stron internetowych, gdyż nie ma potrzeby ściągania odwiedzonych już stron z Internetu.

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!