SPRAWDŹ OFERTĘ DLA CZYTELNIKÓW BLOGA I STWÓRZ ZE MNĄ SWÓJ NEWSLETTER!
5 zdań, które zmieniły moje życie

5 zdań, które odmieniły moje życie

Też tak masz? Słyszysz zdanie, albo widzisz obraz, czy scenę w filmie i nagle – BACH! Jakby w głowie nagle pojawiał się od dawna brakujący puzzel i układała się cała, złożona z milionów elementów, puzzlowa układanka? Znasz to uczucie? Jakby spadało jabłko, albo jakbyś z innej wanny wyskakiwał/a ze swoim prywatnym “EUREKA!” na ustach? Tak! Ja też tak mam, a dziś podzielę się zdaniami, które mi w głowie wiele poukładały. Ciekawi?

Przyszły do mnie znienacka. Zaskoczyły w najmniej oczekiwanych momentach.Wryły się w pamięć tak głęboko, że zostaną w niej już na zawsze. Będą bardzo osobiste z jeszcze bardziej osobistym komentarzem. Nie będą w kolejności chronologicznej. Będą w kolejności ważności. Znajdziesz je poniżej.

Tak, jesteś normalna.

Jeśli nie przeżyłaś/łeś niczego, co w twojej głowie zasiałoby wątpliwość we własną normalność… To ci mega zazdroszczę! Ja miałam taki moment w życiu, kiedy bardzo, oj bardzo w to zwątpiłam. Tak, dziś – po latach – z pełnym zrozumienia uśmiechem wracam do tamtych wydarzeń, ale wtedy naprawdę w to zwątpiłam. Czasem zdarzy się sytuacja, jakieś twoje zachowanie, o które nigdy byś siebie nie podejrzewał/a… Czasem będą to bardzo trudne momenty z twojego życia. A czasem wystarczy, że poczujesz się jakoś inna/y niż ludzie, którzy cię otaczają…

Jeśli masz tak dziś, że wątpisz i prześladuje cię pytanie o to, czy na pewno jesteś normalna/y, to usłysz ode mnie mocne: Tak! Jesteś normalna/y.

Co cię nie zabije, to cię wzmocni.

Hehe, trywialne, co? Wiem, wiem, zdanie wydaje się być nadużywane. Wielu wszelkiej maści “kołczów” i “motywatorów życiowych” wygłasza je setki razy dziennie. Ja odkryłam to zdanie z innej perspektywy. Otóż pewnego dnia dotarło do mnie, ale tak wiesz – najgłębiej, jak mogło – DOTARŁO do mnie, że wszystkie sytuacje, które przeżywałam w życiu, jako trudne, tak naprawdę mnie wzmocniły. Dodały sił. Dodały pewności siebie. Dodały odwagi.

Dlatego, jeśli dziś chcesz coś zrobić, ale szalenie się boisz, to tak, usłysz ode mnie bardzo głośne: Pamiętaj! Co cię nie zabije, to cię WZMOCNI.

Jeśli przeżyłam to, to przeżyję i inne sytuacje.

To zdanie wiąże bardzo mocno się z poprzednimi. Jeśli przypomnisz sobie trudne sytuacje ze swojego życia, jestem pewna, że wśród nich znajdziesz takie, o których możesz pomyśleć: “Hola, hola! Przecież przeżyłam/łem to i tamto! Dałam/łem radę!” Właśnie. A teraz zapamiętaj. Następnym razem, kiedy będziesz się czegoś bać, kiedy będziesz się zastanawiać, czy coś lub ktoś cię nie pokona, czy się nie ośmieszysz, wróć do tego zdarzenia. Przypomnij sobie, że dałaś/łeś radę. Widzisz to? Więc skoro wtedy dałaś/łeś radę, to dlaczego teraz masz nie dać?

I tak ode mnie. Jeśli dziś jesteś w takiej sytuacji, że się mocno wahasz, coś cię pociąga, ale wielu rzeczy się boisz, albo po prostu nie masz pewności, to przypomnij sobie tamto wydarzenie i usłysz jedno zdanie: Jeśli przeżyłaś/łeś TAMTO, to przeżyjesz i inne sytuacje.

Co się dzieje? Jakie to są emocje?

Ameryki nie odkrywam, wiem. To (prawdopodobnie) ulubione pytania psychologów. Ja dziś się nimi dzielę, bo usłyszałam je od przyjaznych mi osób w bardzo konkretnych sytuacjach mojego życia. Kiedy byłam już tak zamotana, że wpadałam z zadania w zadanie, na nic po drodze nie nie mając czasu. Kiedy kompletnie nie wiedziałam, o co mi w życiu chodzi. Kiedy nie znałam swoich pragnień i celów. Kiedy miałam w głowie taki obraz, że wiesz, że jest pajęczyna i wpada w nią owad i szamocze się chcąc wylecieć, ale im bardziej się szamocze, tym bardziej się zapętla i przykleja…

Więc jeśli dziś to jest właśnie ten dzień, kiedy nie pamiętasz, jak się nazywacie: ty i twój mąż i kiedy zapominasz odebrać swoje dzieci z przedszkola, szkoły, dodatkowych zajęć, czegokolwiek lub kiedy szukasz telefonu i znajdujesz go w lodówce, to tak, to jest bardzo dobry dzień na to, by powiedzieć STOP.

A potem usiąść wygodnie gdzieś w miłym kąciku w ciszy.

I zadać sobie dwa pytania.

Co się dzieje? Jakie są we mnie emocje?

I posłuchać swoich odpowiedzi, dając sobie tyle czasu i zrozumienia, ile tylko jest ci potrzebne.

Bo wydarza się to, co ma się wydarzyć.

To zdanie poukładało mi rzeczywistość niedawno i jest w zasadzie kwintesencją wszystkiego, co do tej pory przeżyłam. I wiesz, jest ono bardzo pomocne w dwóch rodzajach sytuacji. Po pierwsze – kiedy dzieje się coś, czego nie umiałam przewidzieć, coś, co mnie zaskakuje. Wtedy taka ufność właśnie w to, że wydarza się to, co ma się wydarzyć, dodaje mi gdzieś tam w środku spokoju. I po drugie – w sytuacjach, kiedy coś planowałam, ale nie dałam rady tego ogarnąć. Wtedy ta sama ufność pozwala mi wierzyć, że może to nie ten czas, nie to miejsce, nie ci ludzie, że życie nie kończy się tu i teraz i że nie muszę wszystkiego na raz, zawsze i w ogóle na wczoraj.

Właściwie tym chciałam się dziś z tobą podzielić. Naprawdę wydarza się to (i tylko to), co ma się wydarzyć. I to jest w porządku.

Te zdania na pewno nie są ostatnimi. Bo przecież życie dzieje się dalej. I moje i twoje. A właśnie. Skoro już o tobie mówimy. Masz swoje zdania, którymi chcesz się podzielić? Dajesz, dajesz. To nie tablica w klasie. Tu nie ma “złych odpowiedzi”. A może się zdarzyć, że podzielisz się czymś, co komuś pomoże na długo. To jak będzie? Komentarze są – jak zawsze – do twojej dyspozycji!

Dołącz do WP MasterClass

O autorce...

Kasia Aleszczyk

Znana jestem z tego, że pomagam innym zaprzyjaźniać się z WordPressem. Na co dzień uczę również, jak żyć w necie, by przeżyć. Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej!

6 thoughts on “5 zdań, które odmieniły moje życie

  1. Kiedyś przeczytałam, że takie złe momenty w życiu są po to, żeby zobaczyć, czy i jak sobie z nimi poradzisz. I po to, by być wdzięcznym za to, co się ma teraz w życiu. Trudno mi sobie wyobrazić np. że śmierć bliskiej osoby może być takim “testem”, ale z drugiej strony – przeżyłam takich kilka i one mnie rzeczywiście bardzo zmieniły i wzmocniły. I tak sobie pomyślałam, że człowiek to naprawdę jest silna jednostka i jest w stanie wiele znieść.

    1. To chyba niemożliwe, by sobie to wyobrazić. To chyba dopiero, kiedy się przeżyje. W punkt, Monia, bardzo się zgadzam, zwłaszcza z tą wdzięcznością 🙂

  2. A mnie w trudnych chwilach podnosi na duchu świadomość, że Bóg daje nam taki krzyż, który jesteśmy w stanie unieść. To bardzo dodaje mi sił, gdy wydaje się, że życie przynosi za dużo, a trudności piętrzą się jedna za drugą.

    1. Ja w takich momentach przypominam sobie również, że On nie daje pragnień, których by później nie zrealizował 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sięgnij po więcej!