MarketingWordPressWordPress themes

Responsywna, czyli jaka? Cała prawda o responsywności!

Znasz tę definicję? Responsywna strona www to taka, która sama dostosuje się do każdego rodzaju urządzenia, na którym została wyświetlona. Pewnie, że znasz! A wiesz, że jest błędna?

Ale od początku…

Termin “responsywny” przypłynął do naszej szerokości geograficznej zza wielkie wody dokładnie wtedy, gdy technologia pozwoliła na tworzenie “inteligentnych stron www”. Bo chwilę wcześniej nie pozwalała. Ba! Jeszcze chwilę przed chwilą nawet nie było to potrzebne! Nie wierzysz? A próbowałeś korzystać z Internetu na Nokii 3310?

Nie chcę wracać do czasu, kiedy Internetu w ogóle nie było (bo po co?), ale doskonale pamiętam czas, kiedy Internet działał w oparciu o modemy telefonów i był cholernie strasznie drogi! Wtedy strony wyglądały źle, wręcz koszmarnie i nikt od nich nic innego nie oczekiwał. Miało być konkretnie i sprytnie, bo włączało się (!) Internet, by sprawdzić określone informacje. I jeszcze jedno. Wtedy wszyscy korzystaliśmy z niego na desktopach komputerach.

Z czasem zaczęła się pojawiać możliwość przeglądania www w telefonach. Wtedy – jeśli ktoś posiadał swoją stronę www – absolutnym “must have” było stworzyć jej (UWAGA!) mobilną wersję. Pamiętasz jeszcze w ogóle to określenie? W praktyce wyglądało to tak, że onet.pl otwierany na komputerze to był onet.pl, natomiast na komórce po wpisaniu w pasku przeglądarki adresu przechodziło się na: m.onet.pl. W rzeczywistości były to dwie różne strony, bliźniaczo sobie odpowiadające, choć każda zakodowana w innych rozmiarach, o których przeglądarka miała informację, na jakim urządzeniu którą z nich ma wyświetlać.

Chwilę później pojawiła się responsywność…

To był przełom! Przełom w rozumieniu Internetu. Przełom w patrzeniu na strony www. Wreszcie – przełom w tworzeniu ofert przez tych, którzy owe www tworzyli na zlecenie. Najpierw – jak zawsze – nastała walka “starych” z “młodymi”. Jedni pisali o przewadze stron mobilnych nad responsywnymi. Drudzy – o przewadze responsywnych nad mobilnymi. Jedni i drudzy mieli swe racje. Nagle oferty stron z mobilnymi wersjami stały się tańsze. Bo konkurowały już nie tylko między sobą. Konkurowały z nowym tworem – stroną, którą tworzyło się JEDNĄ, a ona i tak dobrze działała na wszystkich urządzeniach.

Pojawienie się tabletów na rynku przechyliło szalę na rzecz stron responsywnych. Przecież jeśli ktoś chciałby stronę z wersjami mobilnymi na urządzenia mobilne, musiałby już teraz zlecić stworzenie 4 stron! Bo komputer desktop, tablet w pionie, tablet w poziomie i telefon smartfon. A responsywna? Jedna robota i wszędzie wyświetla się dobrze. Czy na pewno?

 

 

Z pewnością znasz taki lub podobny sposób ukazywania responsywności! Wiele firm – również my – przedstawia w taki, albo bardzo podobny sposób swoje portfolio. Dobrze zapamiętaj ten obrazek, bo jest kluczem do tego, co rozumie się pod określeniem “responsywna”.

Bo definicja, którą znasz, jest błędna!

Tak. Błędna. Przynajmniej w części. Ale jest to część mega ważna. Otóż. Responsywna strona to oczywiście znaczy tyle, co: dostosowująca się do urządzeń, na których jest wyświetlana. W praktyce jednak oznacza to, że strona jest tak zakodowana, by – w zależności od urządzenia – przeglądarka wyświetlała różne jej widoki w różnych rozmiarach. Czym więc strona responsywna różni się od nieresponsywnej? Kodem! To z grubsza oznacza, że o tym,  jak na którym urządzeniu strona będzie się wyświetlać decyduje człowiek piszący jej kod. I to decyduje na etapie jej kodowania.

A responsywna strona w WordPressie?

WordPress, aby w ogóle wyświetlić się w przeglądarce, potrzebuje motywu (błędnie nie raz nazywanego szablonem). I to motyw decyduje o tym, czy twoja strona/blog na WordPressie będzie, czy nie, responsywna/y. Natomiast każdy motyw to człowiek lub zespół ludzi, którzy za nim stoją, którzy go napisali.

Kilka lat temu uczestniczyłam w szkoleniu z firmowych możliwości obecności w sieci. Dość fajnym, rozbudowanym szkoleniu. I jeden z jego modułów, czyli dwa dni naszej pracy, poświęcone były tworzeniu swojej strony na WordPressie. I pamiętam jak dziś ten moment, gdy dotarliśmy do etapu szukania motywu dla naszej www. Prowadzący przypomniał nam wtedy, że warto, by strona była responsywna, więc szukamy takiego motywu, po czym w wyszukiwarkę motywów w kokpicie wpisał słowo klucz: “responsive”. Wtedy wyników wyszukiwania wcale nie było tak dużo!

Dziś? Dziś już prawie nikt nie sprawdza, czy motyw, który wpadł mu w oko, jest responsywny, prawda? Założę się, że i ty traktujesz to już jako “oczywistą oczywistość”. Natomiast w praktyce widzę, że często temat traktowany jest przez twórców motywów nieco po macoszemu.

Ale! Ale! O co chodzi z tym błędem w definicji?

Do tej pory się wszystko zgadzało, prawda? To teraz mam prośbę. Przypomnij sobie, ile w domu masz urządzeń, na których możesz przeglądać Internet i jakie mają rozmiary. Masz? To jeszcze jedna. Teraz przypomnij sobie, proszę, z ilu telefonów komórkowych/smartfonów już w życiu korzystałaś/łeś i jakie miały rozmiary. A laptopy i tablety? A komputery stacjonarne? A kojarzysz może, ile i w jakich rozmiarach w ogóle urządzeń powstało na świecie? Już wiesz, dlaczego definicja jest błędna? Nie ma możliwości, by zakodować stronę www lub motyw WordPressa idealnie pod KAŻDE z tych urządzeń!

W jakim kierunku zmierzamy idealnie obrazują poniższe grafiki…

 

These images are provided under Creative Commons Attribution License

 

Doszło w Internecie do pewnego niepisanego paktu i dlatego prosiłam cię o zapamiętanie screena przedstawiającego mój blog na urządzeniach. Bo jeśli słyszysz od developera lub człowieka, który będzie ci tworzył www lub blog lub masz w umowie z nim, że to, co stworzy, będzie responsywne, to – tłumacząc z polskiego na “nasz” – możesz mieć pewność i tego wymagaj, że twoja strona lub blog będzie miał 5 podstawowych widoków dla pięciu najczęściej występujących szerokości urządzeń: 500 px, 640 px, 768 px szerokości, 960-980 px szerokości i 1240  px. Co to oznacza w praktyce? Kiedy otrzymasz stronę – najlepiej wrzuć ją do tego narzędzia. Jeśli będzie ok – robota została wykonana dobrze. Jeśli jednak otworzysz ją na swoim starym telefonie, czy innym urządzeniu w rozmiarze pomiędzy tymi czterema widokami, wygląd strony może nieco się różnić. I to jest normalne.

No, chyba że bardzo ci zależy. To ok. Oczywiście nikt nie broni ci umówić się z wykonawcą strony na tworzenie idealnych widoków pod KAŻDE urządzenie. Nie zdziw się jednak, jeśli developer/wykonawca strony poprosi cię o projekty graficzne dla każdego z nich i odpowiednio podniesie cenę za ich zakodowanie.

 

Share:

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Responsywna, czyli jaka? Cała prawda o responsywności!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janusz Kamiński
Gość

Jak zawsze jest bardzo dobry temat! Dzięki!

wpDiscuz