Archive Tag:sprzedaż w internecie

Jak zrobić kurs online – kilka praktycznych wskazówek

Zawsze wiedziałam, że będę uczyć. W podstawówce myślałam o tym, by zostać nauczycielką w szkole, w liceum – by być psychologiem i pomagać ludziom uczyć się żyć, a po studiach – że uczenie dorosłych np. w szkole policealnej może być fajnym pomysłem. Okazało się wprawdzie, że nie zrealizowałam żadnego z tych pomysłów na siebie, ale… Okazało się również, że można uczyć nie pracując w szkole. Dziś dzielę się swoimi refleksjami po przeprowadzeniu kursu online. Chcesz wiedzieć, jak mi poszło? Poczytaj!

Uwaga! Czyli, o co tak naprawdę chodzi?

Odkąd mieszkam na wsi zauważyłam, że wydaję mniej pieniędzy 🙂 . Nie, bynajmniej nie dlatego, że nie ma sklepów (mamy we wsi trzy sklepy i piekarnię). Owszem, kupiłam niedawno książkę Michała Szafrańskiego i – zrobię to! – będę finansowym ninja, ale kupiłam ją stosunkowo niedawno… A wydatki zmalały już jakiś czas temu. Nie to, żebym narzekała, czy żeby mi to przeszkadzało. Wręcz przeciwnie! Zaczęłam jednak zastanawiać się, co się stało..?

Kursy online o WordPressie? Nie! Dziękuję!

Muszę Wam powiedzieć, że kursy online o WordPressie to ciężki kawałek chleba. Wprawdzie jeszcze nie za wiele o nich wiem, ale w myśl pewnej starej zasady – się wypowiem, a co! Coś tam w tej tematyce czasem robię, więc – jeśli przymierzasz się do tworzenia własnych kursów online – jesteś w dobrym miejscu. Dziś kilka wskazówek od tzw. „organizatora”. Usiądź wygodnie!

Jak stworzyć ebooka w 5 krokach

Wiem, wiem, wakacje jeszcze i czas urlopów. Ale po woli się kończą, więc może zaczynasz już myśleć i planować swoje działania blogowe? A może zacząć coś sprzedawać? Wiele osób pisze o tym, jak zarabiać na blogu, a jedną z najczęściej polecanych form jest własny produkt. Mogą to być różne rzeczy. Niektórzy blogerzy tworzą planery, inni kalendarze, są tacy, którzy szyją piżamy pidżamy (już chyba obie formy dozwolone?) i tacy, którzy sprzedają zaprojektowane przez siebie gadżety. Ja dziś opowiem o tym, jak w 5 krokach i bezboleśnie stworzyć ebooka. Gotowi? 

Strona lądowania w WordPressie – sprzedawaj na swoim blogu

Strona lądowania w WordPressie – krótka historia z mojego życia

Hmm… O landing pages usłyszałam już bardzo dawno temu. Pamiętam takie strony w polskim Internecie z lat 2008-2010, niezwykle długie, krzykliwe, mocno nakłaniające do zakupu lub zapisu na coś: na kurs, na newsletter, na ebooka, na cokolwiek. Wtedy najczęściej się zapisywałam i w dużej mierze dzięki temu uczyłam się o marketingu. Dziś jednak temat wraca do mnie z innego powodu.

Jak zdobyć Klienta? Czyli porozmawiajmy o cenach!

Pamiętacie przemiany gospodarcze w naszym kraju? Ja miałam kilkanaście lat, kiedy się rozpoczęły. Wprawdzie niewiele jeszcze wtedy rozumiałam z tego, co się wokół mnie dzieje, ale obserwowałam i nasłuchiwałam, jak to teraz będzie nam się żyło lepiej. Pamiętam, że ludzie uczyli się (w dosłownym tego słowa znaczeniu), co znaczy, że będzie można założyć swój własny biznes i konkurować z innymi. W każdą (chyba) niedzielę z rana w telewizji puszczano „poradnik” w formie kreskówki z przygodami pewnej rodziny, w której rodzice właśnie otwierali firmę. Uczyli się podstawowych pojęć ekonomii (podatek, VAT, obliczanie zysku w firmie itp). W jednym z odcinków była mowa o konkurencji. Ze zdziwieniem ten odcinek oglądałam. Wtedy byłam przekonana, że przecież żeby sprzedawać pomidory trzeba mieć pomidory, stanąć na targu, dać niższą cenę, niż mają inni i sprzedawać! 🙂

Na pewno?

Strona lądowania w WordPressie – to nie musi być trudne!

Co porabiasz w Internecie? Piszesz bloga? Tworzysz coś własnego? Szydełkujesz? Wróć. Szydełkowanie w Internecie chyba nie jest możliwe… Rysujesz? A może uczysz innych? Dziś zdradzę ci sekret – cokolwiek robisz w Internecie wiedz, że przyjdzie taki czas (a może już jest?), kiedy będziesz chcieć na tym zarabiać. A wtedy (dziś?) najlepiej zrobić to za pomocą tzw. strony lądowania (ang. landing page). I o takich stronach właśnie dziś wpis.